TWÓJ WEWNĘTRZNY ARTYSTA- POZNAJCIE SIĘ!

Twój mały artysta jest w Tobie, nawet jeżeli nie zwracałeś do tej pory na niego uwagi. Może siedzi skulony, gdzieś tam w głębi Ciebie. A Ty tłumaczysz sobie, że życie musi być szare… bo tak. Narzekasz, że nic Cię nie cieszy, że po pracy masz ochotę położyć się na kanapie i wlepiać wzrok w ulepek serwowany w telewizji. Chcesz aby tak wyglądało całe Twoje życie? Proponuję Ci coś ciekawszego, sprawdzonego, co będzie Cię uskrzydlać każdego dnia, w każdej minucie Twojego nowego życia.


Odkąd pamiętam uwielbiałam malować, budować z kartonów przeróżne dzieła. Od domków dla moich misiów, po skomplikowaną architekturę z połączonych tunelami kartonów. Malowanie stanowiło dla mnie sposób na uzyskanie pochwały i dumy w oczach rodziców, koleżanek i kolegów z przedszkola, czy szkoły. Szybko zorientowałam się, że niektóre dzieła cieszą się większym uznaniem. Idealnie narysowane postaci, kwiaty, zwierzątka. Bliżej niezidentyfikowane kształty, mieniące się różnymi kolorami nie były już dla moich bliskich takie fajne. Ot zwykłe bazgroły. Uwierzyłam, że spontaniczne, intuicyjne malowanie jest stratą czasu. I tak, rozpoczęłam proces uśredniania mojego życia. Z każdym kolejnym rysunkiem otrzymywałam więcej pochwał z zewnątrz, ale o dziwo malowanie nie sprawiało mi takiej przyjemności,  jak wcześniej. 

Każdego dnia, uciszałam mojego, wewnętrznego artystę, który z uporem dopominał się uwagi. Przestałam zajmować się “pierdołami” i poświęciłam się nauce, aby dostać się na wymarzone studia biotechnologiczne. Swoją drogą, nie ma chyba bardziej nieartystycznego zawodu na świecie:) Zamiast pędzla w ręku trzymałam pipetę dozując substancje, aby odtworzyć reakcje chemiczne. Nie ma tu miejsca na  improwizację.  Może się ona zakończyć fatalnie np: wybuchem laboratorium. To co zostało zapisane w książce, ma wyjść przed moim nosem. Na studiach się dusiłam, wracałam do mieszkania, aby dalej zakuwać tomy książek na kolejne zajęcia. Mój zapał do nauki i do życia stopniowo wygasał. Nie wiedziałam, dlaczego materiał “nie wchodzi” mi do głowy.

Gdy odeszłam z uczelni poczułam ulgę. Mój wewnętrzny artysta podniósł się z kolan i zerkał na mnie z pytaniem w oczach “czy to już? Minęło? Teraz już będzie dobrze?”. Każdy kolejny krok, kolejna decyzja sprawiała, że otaczałam go ramionami, tuląc niczym małe dziecko.

Dzień, w którym powstał Heart 2 art to był mój dzień dziecka, mojego wewnętrznego dziecka-artysty! Tworzyłam, a marzenia przekuwałam w realnie funkcjonujące projekty. Pracowałam dniami i nocami, nie czułam zmęczenia. Czułam się jakbym fruwała! Obiecałam sobie, że to co przeżyłam, nie pójdzie na marne i będzie moim największym bogactwem. Będę niejako “zarażać” tym przeokropnie szczęśliwym sposobem życia każdego, kto tylko powie “opowiedz”.


Twój mały artysta jest w Tobie, nawet jeżeli nie zwracałeś do tej pory na niego uwagi. Może siedzi skulony, gdzieś tam w głębi Ciebie. A Ty tłumaczysz sobie, że życie musi być szare… bo tak. Narzekasz, że nic Cię nie cieszy, że po pracy masz ochotę położyć się na kanapie i wlepiać wzrok w ulepek serwowany w telewizji. Jeżeli chcesz aby tak wyglądało Twoje życie to ok. Stań przed sobą i powiedz: “takie życie wybieram”. Tylko proszę nie marudź zaraz potem, że chciałbyś poczuć coś więcej, doświadczyć czegoś fajnego.


Na takie maruderskie, średnie życie chorują nie tylko bankierzy, czy księgowi, ale także osoby z branży fotograficznej, czy filmowej. Ile razy zdarzyło Ci się zrealizować projekt dla klienta w schematyczny sposób, bez wkładania w niego serca? Eee… standardowe zlecenie, nie ma co się wysilać, budżet za niski. No i masz babo placek!

Może to jest właśnie ten czas, gdy weźmiesz się w garść i znajdziesz czas na bycie twórczym? Zacznij od symbolicznej zmiany w Twoim najbliższym otoczeniu. Pobudź kreatywność. Ustaw inaczej meble, zmień poduszki, dodaj kilka dodatków, które będą niejako elementami Twojego nowego, ciekawego życia. Zostaje Ci teraz zastanowić się, co rzeczywiście sprawiało, że czułeś się przeszczęśliwy, zaciekawiony? Czy to jest fotografia, czy szkicowanie, a może pisanie? Zadaj sobie najcenniejsze pytania, jakie kiedykolwiek wypowiedziałeś. Co JA chcę? Co sprawia mi przyjemność? A teraz wcielaj postanowienia w życie i obserwuj jak zmienia się Twoje życie!

 



Autor: Dorota Kowalska

foto: https://www.bloglovin.com/blogs/smart-class-3881105/feather-wings-mural-5277402435

Heart2Art  

Dorota Kowalska

Magdalena Knapczyńska

Grzegorz Raubo

Justyna Kolbuch

Edyta Girgiel


ZNAJDŹ NAS:


BĄDŹ NA BIEŻĄCO