FAQ FABRYCZNEGO ATELIER

Dlaczego w Fabrycznym Atelier nie ma cennika?
Jest to wbrew idei, w oparciu o którą stworzyłam tą markę. Od samego początku działalności wiedziałam, że jak ustalę jakiekolwiek półki cenowe… zawsze będą poszkodowani Ci, którzy nie mają jeszcze komercyjnych zleceń, a chcą rozszerzyć swoje portfolio. Dlaczego miałabym przed nimi zamykać drzwi? Kilka lat temu stworzyłam wraz z moją znajomą projekt przeznaczony wyłącznie dla fotografów niekomercyjnych. Poznałam ich problemy, ich martwe strefy kariery, pewnego rodzaju szklane sufity, które można zbić tylko poprzez dobre zdjęcia, w dobrych lokacjach i z dobrymi modelkami, a to bez porządnego wkładu pieniędzy nie jest zazwyczaj możliwe. Ostatnie oszczędności fotograf TFP wydaje na sprzęt, więc na lokacje komercyjną ma prawo nie mieć środków. Dlatego zawsze przed rozpoczęciem współpracy stawiam jako pierwsze pytanie “Jakiego rodzaju jest to projekt? Czy mówimy o projekcie komercyjnym, czy TFP?”. Projekty TFP, etiudy szkół filmowych, czy też debiutanckie teledyski zawsze mają w Fabrycznym Atelier najniższą z możliwych stawek. Kropka.


Naciągane TFP
Książki mogłabym pisać o tym, jak to wielkie marki z budżetami wielo-tysięcznymi próbują udowodnić mi, że robią projekt mikro, mini, tyci tyci komercyjny… a tak wogóle, to wszyscy przychodzą na sesje za darmo… :) Od razu odpowiadam: no dobrze, to jaką ofertę barterową (adekwatną do kwoty wynajmu) dla mnie macie? I tutaj padają niesamowite propozycje “podpisania lokacji pod zdjęciami”, ale tylko na prywatnych kontach, bo na koncie marki to już nie można. Jako marketingowiec z krwi i kości, który tworzył niejedną kampanię reklamową od strony strategicznej i jako osoba odpowiedzialna za tworzenie ich kosztorysów, wiem o jakich budżetach mowa. Dlatego z góry proszę, bez ściemniania;) Świat jest mały, a nasza branża jeszcze mniejsza, więc szansa na ponowne spotkanie przy projektach jest naprawdę spora. Bądźmy uczciwi.


Gdzie szukać aktualnych zdjęć lokacji?
Facebook stanowi miejsce, w którym na bieżąco na naszym wallu znajdziecie zajawki nowych projektów, dodanych lokacji, czy informacje o naszych planach. Facebook jest też rewelacyjnym miejscem na szybki kontakt. Prócz wyjątkowych okazji zazwyczaj odpowiadamy w kilka godzin po otrzymaniu wiadomości.

Natomiast uporządkowane zdjęcia i podstawowe informacje dotyczące naszych lokacji znajdziecie tutaj, na stronie www. Wszystko jest tak pokatalogowane, abyście jak najszybciej znaleźli potrzebne Wam informacje. Jak z pewnością zauważyliście wstawiam na bieżąco zrealizowane już projekty, aby sprawdzić, czy aby przypadkiem nasz pomysł na teledysk lub sesję nie został już zrealizowany.


Dlaczego nie mamy adresu lokacji na stronie fb lub na www?
Nasze lokacje są w różnych miejscach Polski, głównie na mazowszu. Więc nie mają wspólnego adresu. Jeżeli chcesz obejrzeć lokację przed rozpoczęciem z nami współpracy, (do czego zawsze nakłaniamy) dostaniesz adres lokacji w wiadomości.


Dlaczego zawsze należy się z nami umawiać na konkretny termin?
Tak jak pisałam wyżej, mamy kilka lokacji i nie umiemy (póki co!) się sklonować, aby być jednocześnie w kilku miejscach. Po drugie, jak zresztą widać na naszej stronie, lokacje to jedna z kilku rzeczy, którymi się zajmujemy na co dzień. Umawianie się na konkretny termin, który zazwyczaj jest nawet tego samego dnia, gwarantuje, że jesteśmy w pełni do Waszej dyspozycji! A my uwielbiamy z Wami rozmawiać face-to-face:)


Dlaczego nie podajemy numeru telefonu na stronie www i na facebooku?
Cierpimy na artystyczną chorobę zwaną… słabą pamięcią. Niczym rybka Dori z “Gdzie jest Nemo?” musimy wszystko zapisywać, w przeciwnym razie wszystko co ustalaliśmy telefonicznie przepadnie na wieki. Dlatego wszelkie pytania należy w pierwszej kolejności wysyłać albo w wiadomości na fb do Fabrycznego Atelier, albo drogą mailową pod adres fabryczneatelier@gmail.com.


Dlaczego hale, które miały być wyburzone jeszcze stoją? Czy to chwyt marketingowy?
W sumie, byłby to jeden z najlepszych chwytów, jeśli chodzi o lokacje filmowe;) Prawda nie jest taka kolorowa. Nasze hale są burzone zgodnie z harmonogramem od nas niezależnym. Sami nie wirujemy na kulach wyburzeniowych niczym Miley Cyrus. Dostajemy cynk z wyprzedzeniem miesięcznym lub dłuższym, kiedy musimy zwijać się z danego miejsca i adaptować się do nowych krajobrazów. Jak to bywa na rynku wyburzeniowo-budowlanym zmieniają się terminarze, wpadają nowe zlecenia i rozbiórka przesuwa się o rok. My tam się cieszymy z każdego dodatkowego dnia:)


Dlaczego to robię?
Fabryczne Atelier, jak cały projekt Heart 2 art jest moim oczkiem w głowie. Stworzyłam pracę, która jest moją pasją. Spotykam każdego dnia nowych “pokręconych” artystycznie ludzi, z którymi uwielbiam rozmawiać, z którymi współtworzę wiele projektów, o których mówiłam, bądź będę mówić, jak tylko będę mogła! Nigdy nie ma dnia, który byłby podobny do poprzedniego. Nie jest to dla wszystkich, ale ja czuję się jak ryba w wodzie… czasem jak Dori, ale nadal jak ryba!


P.S. Czesiek, mój pies jest tak naprawdę pierwszym sprawdzianem przed rozpoczęciem ze mną współpracy. Polubi Cię? Działamy! Warknie? Oj… :)

 


Autor: Dorota Kowalska


Dorota Kowalska- założycielka projektu Heart2art. Marketingowiec z wykształcenia i z pasji. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, na kierunku Marketing. Od 6 lat tworzy marketing firm w wielu branżach, od artystycznej, przez przemysłową, aż po rolniczą. Wyznaje zasadę, że w życiu zawodowym marketingowca nie ma zadań niemożliwych.  

 

 

 

 

Heart2Art  

Dorota Kowalska

Magdalena Knapczyńska

Grzegorz Raubo

Justyna Kolbuch

Edyta Girgiel


ZNAJDŹ NAS:


BĄDŹ NA BIEŻĄCO